*UWAGA* Zawiera spoiler " 50 twarzy Greya ". ( Ale i tak do niczego nie wnikający, więc można czytać) ___________________________________________________________________________
W zimowy wieczór,
Kise i Aomine, siedzieli razem w cieplutkim domku. Brunet oglądał, nudny, mecz
koszykówki. Blondyn natomiast, siedział w fotelu, przykryty kocem, czytając
książkę. Siedzieli i spędzali razem spokojny wieczór.
Daiki wzdychał i
spoglądał co chwilę na Kise. Zastanawiał się, dlaczego on co chwilę się
rumieni. Czyta i przybiera kolory na policzkach. Znikają na jakiś czas i znowu,
rumieńce. Wierci się, niespokojnie, w fotelu. Co on czyta?
- Co to za książka? – zapytał.
Kisy rumieńce
momentalnie się pogłębiły, kolorując swoją czerwienią, nawet jego uszy.
- Taka sobie, niezbyt ciekawa. Nie ważne – odpowiedział, zamykając
książkę i zaznaczając stronę, na której skończył. – Idę wziąć prysznic –
powiedział i wyszedł, zabierając lekturę ze sobą.
Aomine,
zaciekawiony zachowaniem swojego chłopaka, poszedł za nim. Przez uchylone
drzwi, zobaczył jak Kise chowa książkę pod poduszę. Co mu się stał, że tak
nagle wziął się za czytanie? Nigdy go jakoś do tego nie ciągnęło, wolał przeglądać
pisemka o modzie. Wrócił szybko do oglądania meczu. Gdy usłyszał dźwięk,
zamykanych drzwi łazienkowych, pobiegł szybko do ich sypialni. Wygrzebał
powieść spod poduszki i spojrzał na tytuł, „Pięćdziesiąt twarzy Greya”.
Przewrócił kilka stron i natrafił na fragment.
Załącznik
nr 3
Granice względne
Do przedyskutowania i
uzgodnienia przez obie strony: Które z następujących
aktów seksualnych Uległa uznaje za dopuszczalne?
*Masturbacja
*Fellatio
*Cunnilingus
*Połykanie
nasienia
*Stosunek dopochwowy
Co
to, kurna, jest? Stosunek dopochwowy? Fuu! Blee! Przewrócił kilka stron dalej i
znów przeczytał fragment.
Zabawki erotyczne
*Wibratory
*Sztuczne członki – dildo
*Zatyczki
analne
*Inne
zabawki dopochwowe/analne
Kise interesuję się takimi
rzeczami? Ciekawe. Może warto spróbować tych „zabawek erotycznych”. Schował
książkę pod poduszkę i wyszedł z pokoju.
- Ryota, wychodzę
na chwilę – krzyknął, przez drzwi łazienki.
Wyszedł i już po dwudziestu
minutach, był w sklepie i szukał rzeczy potrzebnych
do zabawy z Kise. Wracając do domu, natknął się na Momoi. Która akurat
wychodziła ze sklepu spożywczego.
- Ooo! Daiki, co u
ciebie słychać? – zapytała.
- Kupiłem prezent
dla Kise - wyszczerzył się.
- Co to takiego?
- Niespodzianka
jest dla niego, więc nie musisz wiedzieć – oburzył się i przyspieszył kroku.
- Ale Mie możesz
powiedzieć - dogoniła go i zrobiła
słodkie oczka.
- Na mnie to nie
działa – zaśmiał się brunet.
- Oczywiście, że
działa ale tylko wtedy, gdy robi to twój słodki blondynek – uśmiechnęła się
szeroko. – Ja już muszę lecieć –
powiedziała i pobiegła w stronę świateł.
Kiedy Aomine był już w domu,
zastał modela czytającego, nic innego jak swoją dotychczasową lekturę.
- Kisiaczku, mam
coś dla ciebie – powiedział . Ściągnął bluzę i położył ją na oparciu fotela, na
którym siedział blondyn. Pochylił się i dał mu delikatnego buziaka.
- Co masz , Aominecchi?
– zapytał , promieniejąc.
- Proszę, zobacz –
powiedział i wręczył mu siatkę z zakupami.
Kise wziął do rąk reklamówkę i
zajrzał do środka. Wyciągnął małe pudełeczko, na którym było narysowane kółko. Otworzył
je i wyciągnął niebieski okrąg.
- Co to jest? –
zapytał blondyn, obracając przedmiot w dłoniach.
- Pierścień na
penisa – odpowiedział szybko.
- He? – Ryota, aż się
zakrztusił. A na policzkach, pojawił mu się mocny rumieniec,
- Zobacz to –
zignorował go Aomine, pokazując jakieś czarne, powyginane, coś.
- A to co? –
zapytał model.
- Stymulator
prostaty – wyszczerzył się.
Kise pisnął ze zdumienia. Po co
on mu to kupił? Skąd w ogóle taki pomysł?
- Klamerki na
sutki – krzyknął brunet, wymachując nimi, przed oczami swojego chłopaka.
- Aominecchi,
dlaczego mi to dajesz? – zakwilił cały czerwony.
Daiki ukucnął przed nim i
podniósł książkę leżącą na stoliku.
- No bo, chyba
lubisz takie rzeczy – powiedział i otworzył książkę na stronie, którą czytał
wcześniej.
Kise jeszcze bardziej się zarumieni
i odwrócił wzrok, by nie patrzeć na bruneta. Czy on się z niego śmieje? Bawi
go, drażnienie się ze nim? Aomine wiedział, że Kise jest wrażliwy, więc
dlaczego mu to robi. Nawet poczytać sobie nie może. Lubił oglądać, czasami
czytać historie miłosne, więc ta go zaciekawiła. Kupił ją, bo było go na nią
stać. A brunet już się go czepia. Jeżeli mu to przeszkadza, że czyta takie
książki, to niech sobie gdzieś pójdzie i nie wraca.
- To tylko książka Aominecchi – powiedział cichutko.
- Może pożyczymy
od niej parę pomysłów- zaśmiał się.
Kise zerwał się i pobiegł do
sypialni, zamykając za sobą drzwi. Daiki, dopiero po kilko sekundach, zauważył
co się dzieje. Zdezorientowany ruszył za nim. Znowu zrobił coś nie tak. Nie
chciał go krzywdzić, ale chyba mu to nie wychodziło. Postępuję z nim jak
najdelikatniej, bo go kocha i stara się by Kise był z nim szczęśliwy. Niestety
zawsze musi coś zepsuć. Nacisnął klamkę, lecz ta nie ustąpiła.
- Kise? – zapytał ostrożnie.
Cisza.
- Kise? – powtórzył,
znów próbując otworzyć.
- Idź sobie –
usłyszał zza drzwi.
- Co się stało?
- Nic
- Kise, otwórz.
- Nie.
- Ryota, proszę.
Myślałem, że ci się spodoba – westchnął brunet.
Cisza.
- Kochanie,
przepraszam. Czytałeś taką książkę, więc stwierdziłem, ze to lubisz.
Cisza.
- Kise, no. Otwórz
i porozmawiaj ze mną – powiedział spokojnie.
Cisza.
- Proszę – szepnął
opierając się czołem o framugę. Aż tak blondyna zabolało to co zrobił? Nie
chciał tego. Chciał, by się uśmiechał.
Po chwili usłyszał kliknięcie
zamka i w drzwiach stanął zapłakany model. Jego śliczna twarz była teraz cała
czerwona i mokra. Pociągał nosem i próbował się uspokoić. Zareagował zbyt gwałtownie
i rzucił się na niego i mocno przytulił, by jego kochany więcej nie płakał.
- Przepraszam –
wyszeptał tuż nad jego uchem i pocałował delikatnie w skroń.
- Ja nie lubię
takich rzeczy Aominecchi – zakwilił, wtulając się w jego ramiona.
- Wiem,
przepraszam cię. Zaraz się tego pozbędziemy. Co ty na to?
- Dobrze –
powiedział Kise.
Podeszli do łóżka i położyli się
na nim, splatając swoje ciała w ciasnym uścisku.
-
Albo oddamy Tetsu – zaproponował Aomine, głaszcząc blondyna po włosach.
-
Dlaczego jemu – zdziwił się model.
-
Uwierz, na pewno mu się przyda, będzie to wykorzystywał do swoich zabaw z
sadystą. Nawet jego potrafi zdominować. Diabeł mały – zaśmiał się.
Ryota mruknął coś,
niezrozumiałego, pod nosem i położył się na brzuchu.
-
Już w porządku? – zapytał brunet, całując modela w policzek.
-
Taak – podniósł się na łokciach, pocałować go, mocno usta.
Daiki natomiast, zamruczał i
oddał pocałunek. Przekręcił Kise na plecy i zawisł nad nim ponownie całując.
Docisnął go do łóżka i otarł się o niego kroczem. Przeszył go dreszcz
przyjemności. Nie przerywając pocałunku, jęknął w usta Ryoty.
-
Aominecchi – usłyszał, słodki głosik, swojego chłopaka.
-
Tak? – zapytał , błyszczącymi oczyma.
-
Bez zabawek?
-
Bez – powiedział i ponownie go pocałował, zdejmują powoli jego koszulkę.
Zjechał z pocałunkami na jego
szyję. Poświęcił jej, dość sporo czasu. Kise uwielbia, gdy pieścił ją zębami,
językiem, lub czasem przygryzał. Zostawiał na niej malinki i od czasu do czasu,
ślady zębów. Aomine chciał go oznaczać, by każdy widział, że model jest zajęty
i by wszyscy się od niego odwalili. Obcałowywał jego ramiona, delikatnie i
subtelnie, gdy usłyszał ciche pochrapywanie. Uniósł głowę i spojrzał na swojego
chłopaka. Spał sobie, mrucząc coś pod nosem.
-
Słodki – stwierdził brunet i położył się obok niego, przyciągając do siebie. Po
chwili obaj smacznie spali, wtuleni w siebie z delikatnymi uśmiechami na
ustach.

Kyaaaa! Tak kawaii!!! Świetny pomysł na opko! :33 Kocham AoKise *^*
OdpowiedzUsuńMaaa, co by tu jeszcze...
" - Wiem, przepraszam cię. Zaraz się tego pozbędziemy. Co ty na to?- Dobrze – powiedział Kise. Podeszli do łóżka i położyli się na nim, splatając swoje ciała w ciasnym uścisku.- Albo oddamy Tetsu – zaproponował Aomine, głaszcząc blondyna po włosach." - uśmiałam się xDD
Więcej takich opek! <3
Pozdrawiam serdecznie i weny życzę ^^
Zostałaś nominowana do nagrody Liebster Award! ^^ Więcej informacji na moim blogu ;D
Usuń"Bez zabawek" lepsze by było z, no ale cóż. Kise trzeba dać czas, żeby się do tego przyzwyczaił.
OdpowiedzUsuńMożesz przedstawić Kuroko jak z nich korzysta, wcale się nie obrażę.
No... To świetna notka.