czwartek, 5 lutego 2015

Piwnica (Eren x Levi)



                Znowu ona. Dlaczego się ciągle przy nim kręci? A ten idiota, tylko się cieszy. Dziewczyno, odwal się od niego! No, co się śmiejecie? Podoba wam się, gdy doprowadzacie mnie do szału? Zabieraj od niego łapy, ty głupia babo! Dlaczego jej na to pozwalasz? Dostanie mu się, i to porządnie.
                Siedziałem w swoim gabinecie i, przez okno, przyglądałem się Erenowi. Tego było już za wiele. Musiałem coś wymyślić, by odsunąć ich od siebie. Ta Mitasa, Miwasa, czy jak jej tam, zaczyna mnie wkurwiać. Może zlecę jej jakieś niebezpieczne zadanie, z którego nie wróci. Nie, Jaeger mnie znienawidzi, a tego przecież nie chcę. Przeniosę ją do Żandarmerii. Wróci. Jest inteligenta, więc znajdzie sposób i będzie z powrotem. Mogę jeszcze wysłać gdzieś Erena. Będą daleko od siebie i ona znajdzie sobie kogoś innego. Tak, to może być dobry pomysł. Ale, zaraz… Będzie on również daleko ode mnie. Do dupy. Co mogę zrobić? A gdyby tak… Też nie. Wiem! Zamknę go! W piwnicy. Posiedzi sobie parę dni i zatęskni za mną. Będzie chciałbym go przytulał i całował. Zapomni o tej dziewczynie i będzie tylko ze mną. Otworzyłem okno i przywołałem swój obiekt obserwacji. Powiedział cos jeszcze do swojej przyjaciółeczki i natychmiast, przybiegł do mojego gabinetu. I tak ma być. Ma przybywać do mnie na każde moje zawołanie.
- Kapralu Levi?
- Eren. Chodź ze mną – poleciłem i poszedłem do piwnicy. Nie odwróciłem się, by sprawdzić czy za mną idzie. Zawsze mnie słucha, więc już oszczędziłem sobie, nadmiernego wysiłku.
                Zeszliśmy, wąskimi schodami, do ciemnej piwnicy. Mijaliśmy puste cele, tylko trzy były zajęte. Zupełnie zapomniałem, że ktoś tu jest. Postanowiłem dać mu, odrobinę, świeżego powietrza, więc wsadzę go do celi z oknem. Gdy już dotarliśmy do odpowiedniego miejsca, otworzyłem kraty. Wszedłem do środka i zacząłem się uważnie rozglądać. Tutaj powinno mu być wygodnie. Łóżko też nie jest najgorsze. Chłopak wszedł za mną i robił, dokładnie, to samo, co ja. Jest taki słodki. Posłuszny i uległy. Tylko mógłby być niższy ode mnie.
- Co mam robić, kapralu Levi?
- Mów mi Levi, kiedy jesteśmy sami – uśmiechnąłem się nikle.
- Tak, Le… Levi.
- Połóż się na tym łóżku – powiedziałem i wskazałem palcem posłanie.
- Po co? – zapytał zdezorientowany.
- Rób, co mówię – podniosłem głos, by zachować pozory tego złego. Przecież nie powiem mu, że go tu zamykam, bo jestem zazdrosny o tę dziewczynę. Aż tak, mnie jeszcze nie powaliło. Ale go tu trzymam, wiec dużo mi nie brakuję. Tylko to wymyśliłem, kiedyś mu wynagrodzę i zabiorę z zimnej piwnicy do mojego cieplutkiego łóżeczka. 
                Eren kiwnął, przestraszony, głową i położył się na łóżku, uważnie mi się przyglądając. Wyszedłem z pomieszczenia i zamknąłem go na klucz. Jaeger zerwał się i podbiegł do krat.
- Kapralu Levi? – zapytał spanikowany.
- Levi – mruknąłem i poszedłem do swojego pokoju.
- Co się dzieje? – krzyknął za mną chłopak, zignorowałem go i wyszedłem z piwnicy.
***
                Próbowałem zasnąć, kręciłem się w łóżku i przewracałem z boku na bok. Było mi gorąco, więc ściągnąłem spodnie piżamy, zostając w koszulce na krótki rękaw i czarnych bokserkach.  Coś nie dawało mi spokoju. Zastanawiałem się, co jest nie tak. Cały czas widziałem w głowie Erena. Otworzyłem okno i ponownie się położyłem. W dalszym ciągu usnąć nie mogłem. Wyobrażałem sobie najgorsze rzeczy. Jak chłopak siedzi sobie w piwnicy i, jakimś cudem, jest z nim „ta” dziewczyna. Przytulają się do siebie i pręty im w niczym nie przeszkadzają. Albo... Albo się całują. Namiętnie i mocno. Patrzą sobie w i pieszczą się, jest im razem przyjemnie. Przełknąłem głośno ślinę. Nie! Nie, nie, nie! To nie prawda. Brunet jest mój i nikogo więcej. Nie dało mi to jednak spokoju. Gdy obrazy powróciły, wystrzeliłem z pokoju, jak z procy i pobiegłem, boso, do piwnicy. Nie zwracałem uwagi na to, że nie mam spodni.
                Widok, jaki tam zastałem, zwalił mnie z nóg. Nie dosłownie, oczywiście. Eren i Mikasa siedzieli blisko siebie, trzymając się za rączki. Tego było już, kurwa, za wiele. To mnie aż zabolało. Śmiechy znosiłem, to bycie ich ciągle razem, znosiłem, przyjacielskie przytulani, od czasu do czasu, także znosiłem. Ale ten mały gest zakłuł mnie w serce. Głaskał ją czule po policzku i trzymał za rękę. No, ale co się będę rozklejał. Podbiegłem do nich i odepchnąłem dziewczynę, aż poleciała na ścianę. Otworzyłem cele kluczami, które zabrałem z pokoju w chwili racjonalnego myślenia. Podszedłem do Erena i zmiażdżyłem jego usta swoimi wargami. Odsunąłem się i posłałem dziewczynie mordercze spojrzenie. Ona przyglądała nam się z szeroko otwartymi oczami, które szkliły się od łez.
- On jest mój – warknąłem i ponownie go pocałowałem. Po chwili zostałem przez niego odepchnięty i zobaczyłem jak podbiega do swojej przyjaciółeczki.
- Wszystko w porządku? – zapytał z troską i starł kciukiem łzy, które spływały jej po policzku.
- Tak – mruknęła i odsunęła się od niego.
                Ja siedziałem i przyglądałem im się z głupią miną. Znowu ona jest ważniejsza? A co ze mną? Dlaczego o mnie się nie troszczy? Eren odwrócił się i podszedł do mnie z wrogą miną.
- Co ci odwaliło? – wydarł się na mnie. Ej? Krzyczy na swojego kaprala? – Już całkiem zidiociałeś, nie widzisz, że ona płaczę.
- Eren – zacząłem.
- Teraz ja mówię! – krzyknął jeszcze głośniej. – Mikasa ma problem i chciała o tym porozmawiać.
- Poczekaj – zdenerwowałem się. Nie dość, że na mnie krzyczy, to jeszcze musi wspominać o niej.
- Nie przerywaj mi. Zamknąłeś mnie w piwnicy. Nie wiem, dlaczego to zrobiłeś, ale już w to nie wnikam. Rzuciłeś nią o ścianę. Myślisz, że to nie bolało? Ty jesteś jakiś nie normalny!
- Przestań! – krzyknęła, ku mojemu zdziwieniu, Mikasa.
- He? – Jaeger, chyba zbaraniał. Broni jej, a ona go powstrzymuje. Już nic z tego nie ogarniam. Dobra, posłucham, co mają do powiedzenia i posiedzę sobie, jeszcze na tej, zimnej i brudnej podłodze.
- Eren, czy ty tego nie widzisz? – zapytała dziewczyna.
- Czego?
- No, bo, ja nie wiedziałam, że wy jesteście razem. Teraz rozumiem, dlaczego kapral tak zareagował.
                A to ciekawe. Chłopak, chyba, nadal nic nie rozumiał, patrzył się na nią, jak jakiś debil. Prawdopodobnie ma jakiś uszczerbek na mózgu, ale mnie to nie przeszkadza. Nawet wychodzi, czasem, na dobre. Mogę go tak zmanipulować, że zrobi wszystko, o co go poproszę. Nawet stopy mi wyliże, nie tylko, ale już bez szczegółów.
- Sorry, nie rozumiem – O Boże, co za idiota.
- Levi jest zazdrosny, baranie – westchnęła dziewczyna.                      
- Dla ciebie kapral Levi – wtrąciłem. – A co do reszty, to nie przeczę.
- Tak, więc kapralu Levi, jako, że rzuciłeś mną o ścianę żądam przeprosin.
                Co? Przeprosin? Chyba cię pojebało, dziewczynko. To ona powinna mnie przepraszać, że klei się do MOJEGO bruneta. Jak ona się zachowuję, za grosz kultury. Trzeba się, jednak, popisać i świecić przykładem. Ale się nie będę poniżał i znajdę inną drogę do serca Erena. Może zechcę coś innego.
- Przepraszał cię nie będę, ponieważ nigdy tego nie robiłem, więc proponuję, wypełnienie, przeze mnie, twojego rozkazu – westchnąłem cierpiętniczo. Chyba zwariowałem, to ja tu mam wydawać polecenia przyjmować.
- Ooo… Zajebiście – pisnęła entuzjastycznie i spojrzała na Erena.
- No, więc, czego chcesz? – zapytałem znudzonym głosem.     
                Podeszła do chłopaka, uśmiechając się przebiegle.  Jeszcze chwile temu płakała, a już nie widać po tym śladu. Brunet stał w miejscu i przyglądał się dziewczynie, ze strachem w oczach. Ona natomiast, lustrowała go wzrokiem. Coś kombinuję.
- Mam! – krzyknęła uradowana. – Pocałuj go. Ale tak mmmocno – zamruczała i zwróciła głowę Jaegera w moją stronę.
                Skoro nalega, to się nie będę sprzeciwiał. Podniosłem się z podłogi i wolnym krokiem, zbliżyłem się do niego. Pociągnąłem go delikatnie za koszulę pocałowałem, tak jak ona tego chciała. Oddał pocałunek, lecz zrobił to tak, że od razu zapragnąłem więcej. Niestety, sytuacja na to nie pozwalała. Oderwaliśmy się od siebie z wielkim oporem. Nawet Erenowi spodobała się ta całuśna zachcianka Mikasy. Albo chciał sprawić, by była zazdrosna. Jest jeszcze opcja, że on się z nią specjalnie spotyka, by mnie do tego doprowadzić. Ale jestem głupi. Jak mogłem się tak, beznadziejnie zakochać w tym deklu?
- Ale jesteście słodcy. Wszyscy padną, kiedy im o tym powiem – wybiegła z celi i popędziła w stronę wyjścia.
                Nie tak prędko. Przecież nikt nie może się o nas dowiedzieć. Ervin, by mnie pewnie rozszarpał, a Erena… Nie wiem, co by z nim zrobił i nie chcę wiedzieć. Pobiegłem za nią i dorwałem ją przed schodami. W tej części piwnicy nie było żadnego oświetlenia, więc nie widziałem jej zbyt dobrze w tych ciemnościach. Przyszpiliłem ją do ściany i, starając się, by mój głos brzmiał 1000 razy groźniej niż zazwyczaj, zacząłem mówić:
- Jeżeli komuś o tym powiesz, lub choćby o tym wspomnisz. Gwarantuję ci, że długo nie pożyjesz. Poćwiartuję cię na kawałki i rzucę na pożarcie tytanom. Zapomnij, że cokolwiek widziałaś i wracaj do swojego normalnego życia – zakończyłem swoją, iście, straszną wypowiedź i cofnąłem się o krok. – A, jeszcze jedno. Eren jest tylko mój, więc ogranicz to widywanie się z nim. Jakbym wam całkowicie tego zabronił, nie odezwałby się do mnie przez miesiąc – popatrzyłem z wyższością na, przestraszoną, dziewczynę i poszedłem do mojego pół-tytana. Szedł korytarzem w moją stronę.
- I co? – spytał, stając przede mną.
- Dałem jej do zrozumienia, żeby nikomu nie mówiła, że jesteśmy razem. Chodź, pójdziemy do mojego pokoju – poleciłem.
                Gdy już tam dotarliśmy, Jaeger, już zadomowiony, rozsiadł się wygodnie na moim łóżku. Gdzie się podział posłuszny chłopczyk? Może jak widziała nas Mikasa, to nie musi już udawać i prezentuję mi prawdziwego siebie. Ale zawsze byliśmy sami, albo ma wobec mnie jakieś niecne zamiary. Swoją drogą, co się działo tej dziewczynie?
- Dlaczego twoja przyjaciółka płakała? – zapytałam, siadając obok niego.
- Przypuszcza, że Jean ją zdradza. Ja w to nie wierze. On ją ubóstwia i nie zrobiłby czegoś takiego.
- To oni są ze sobą?
- Nom.
                Zapanowała, niezręczna, cisza. Przysunąłem się do niego, ale on szybko wstał i usiadł na krześle. Co tym razem?
- Dlaczego zamknąłeś mnie w piwnicy?
- Już to ustaliliśmy.
- Nieprawda. Nie wiem, dlaczego to zrobiłeś.
                On to robi specjalnie. Drażni się ze mną. Chce bym to powiedział. Ten świat schodzi na Erena. Musze się jakoś z tego wyplątać. Nowy temat. O czym możemy porozmawiać? Pewnie się nie uda. Dzieciak nadal będzie to drążył. Nie ma bata. Raz kozie śmierć.
- Mikasa już to powiedziała – mruknąłem.
-Co mi powiedziała? – niecierpliwił się.
- Byłem za… Za… - co się, kurna, dzieje? Ja się jąkam? Koniec świata. Idę się wypłakać gdzieś w kącie, potne się jeszcze, żeby było dramatyczniej.
- Więc?
- Byłem zazdrosny, ok.? Denerwowało mnie to, że częściej jesteś z nią, niż ze mną. Może i wolisz ją, ale ja nie… - słowa, które tak trudno było mi wypowiedzieć zostały przerwane przez delikatny pocałunek.
- Przepraszam, nie pomyślałem o tym. Ale więcej mnie nie zamykaj – westchnął mi w usta. – Czekam na jakieś wynagrodzenie – uśmiechnął się chytrze, sadowiąc się na łóżku, ciągnąc mnie ze sobą.
- I o to mi chodziło – powiedziałem i usiadłem mu na kolanach.
- Mam jeszcze pytanie.
- Hm?
- Dlaczego nie masz spodni?
- Miałem zamiar szybko ściągnąć cię do mojego łóżka.
 - Podziałało. 
_______________________________________________________________________________
Takie coś na moje imieninki. To raczej, sensu nie ma, ale co tam. Charakter Leviego jest zmieniony, więc jest trochę dziwne. Z obrazkiem jest coś nie tak, bo Mikasa nie powinna mieć takiej miny, niestety innego nie znalazłam. ;)


piątek, 30 stycznia 2015

Liebster Award



Dziękuję za Nominację

ZASADY :
Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.

Nominuję:
http://otaku-opowiadania.blogspot.com/
http://kuroko-no-yaoi.blogspot.com/
http://kurokonobasukeyaoipl.blogspot.com/
http://opowiadania-yaoi-by-tsubashiro.blogspot.com/
http://ihavebeenherewholetime.blogspot.com/



1. Od jak dawna oglądasz anime?
 Anime zaczęłam oglądać w podstawówce. Oglądałam w telewizji Pokemony, Naruto, Dragon Ball, ale to tylko losowe odcinki. W szóstej klasie obejrzałam Nana i od tego się zaczęło. ;p
2. Twój ulubiony autor/autorka mang to...?
 Mam dwóch ulubionych autorów, Tadatoshi Fujimak i Minase Masara.
3. Jaka jest twoja największa wada?
 Jestem zbyt miła, nie potrafię nikomu odmówić i to czasami nie wychodzi mi na dobre.
4. Co jest twoją mocną stroną?
 Nie zastanawiałam się nad tym, ale sądzę, że wytrzymałość.
5. Czy jesteś zadowolony ze swojego bloga? ;3
 Zaczęłam prowadzić go niedawno, więc nie jest taki jaki bym chciałaby był.
6. Jaką masz opinię na temat swoich opek?
 Hmm.. No myślę, że dobrą. :)
7. Wierzysz w przeznaczenie?
 Prosta odpowiedź: Tak, wierzę. ;3
8. Który bohater jakiego anime najbardziej cię inspiruje?
 Tenka Kumo.
 Kocha swoją rodzinę, ofiaruje pomocną dłoń potrzebującym.
Jest zabawny, opiekuńczy, potrafi trzeźwo myśleć w niebezpiecznych sytuacjach i potrafi obronić swoich najbliższych, nawet za wysoką cenę. 
9. Najbardziej znienawidzona przez Ciebie postać to...?
 Chyba takiej nie ma. Każdą postać na swój sposób lubię. Większość postaci popełniają błędy, ponieważ coś wydarzyło sie w ich przeszłości. :>
10. Masz rodzeństwo?
 Mam młodszą. o sześć lat, siostrę.
11. Masz jakiś nietypowy fetysz?
Lubię drapać ludzi po kolanie. Znajomi już się do tego przyzwyczaili, że jak siedzą obok mnie to po chwili mają zmacane kolana. :D


Moje pytania:
1. Ulubiony aktor /aktorka?
2. Ulubiona książka?
3. Film 2014 roku?
4. Masz w domu swojego pupila?
5. Co najczęściej robisz w wolny dzień?
6. Jakie miejsca chciałbyś/chciałabyś zwiedzić?
7. Jaką postać historyczną chciałbyś/chciałabyś spotkać?
8. Słowo, które nadmiernie używasz?
9. Jaki gatunek filmu oglądasz najczęściej?
10. Gdybyś miał/-ała użyczyć głosu do dubbingowania anime, jaka postać by to była ?
11. Co inspiruję Cię do pisania?